czwartek, 15 września 2011

Historia pewnego obwarzanka

To było tak. Wojtek zgłodniał. Poszedł po obwarzanka. Ja czekałem. I oto mamy panią zakonnicę. A Wojtek obwarzankiem się podzielił. Smaczny był. Pikantny.


2 komentarze:

  1. połączenie pikantności z zakonnicą nie brzmi za dobrze

    OdpowiedzUsuń
  2. przepraszam, chciałem być kontrowersyjny, a wyszło jak zawsze

    OdpowiedzUsuń