czwartek, 1 marca 2012

Puste miejsca

Przyniosłem dzisiaj zeskanowane cztery rolki lutowych negatywów. Kilka fotografii na które czekałem; kilka takich, które musiałem zrobić; kilka takich, których nie było sensu robić.

Poniżej jedna taka niepozorna. Nazwałbym ją romantyczną. I nie będę się nad tym rozwodził, bo wpadnę w nudny sentymentalizm.

2 komentarze:

  1. bardzo fajne, ale chyba ci już gdzieś to pisałam

    OdpowiedzUsuń
  2. świeżynka tutaj pierwszy raz publikowana :)

    OdpowiedzUsuń